Home Zwiedzamy Wycieczki rowerowe Podróż przez kultury i religie - Dzień drugi

Ostatnie komentarze

Podróż przez kultury i religie - Dzień drugi
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 
Wpisany przez zaru   
poniedziałek, 03 września 2007 03:00
Article Index
Podróż przez kultury i religie
Dzień pierwszy
Dzień drugi
Dzień trzeci
Dzień czwarty
Dzień piąty
Marszruta
All Pages

 

Dzień drugi

Wstajemy przed 9, jemy śniadanie, pakujemy się i jako pierwsi tego dnia wkraczamy do muzeum. Muzeum innego od tych, które miałem okazje zwiedzać. Muzeum pozwalającego czuć się jak gość, a nie anonimowy zwiedzający froterujący kapciami podłogę. Może mają na to wpływ wydarzenia poprzedniego wieczoru, a może po prostu takie było zamierzenie jego twórców, a może i jedno i drugie ... Pewnym jest, że pobyt w tym miejscu zapamiętam na bardzo długo.
Z Romanowa wyjeżdżamy w kierunku Hanny (ok. 8 km). W Hannie polecam zobaczyć drewniany kościół wzniesiony w latach 1739-42 jako cerkiew unicka. Stąd kierujemy się na Sławatycze (ok. 6 km). Od tego miejsca nasza trasa wiedzie już praktycznie cały czas doliną Bugu, tzw. trasą nadbużańską (droga asfaltowa). Dzięki temu mamy możliwość podziwiać oprócz unikatowych zabytków kultury również malownicze widoki przełomu rzeki Bug. Przejeżdżając przez Sławatycze warto zwrócić uwagę na murowaną prawosławną cerkiew z przełomu XIX-XX wieku.
Ze Sławatycz nasza droga prowadzi cały czas nadbużanką do Jabłecznej (ok. 7 km), a właściwie do monasteru - męskiego klasztoru prawosławnego św. Onufrego położonego ok. 2 km na wschód od tej miejscowości, praktycznie nad samym Bugiem. Już zbliżając się do klasztoru urzekła nas wręcz bajkową scenerią. Zabudowania klasztorne z orientalną architekturą utrzymane w bardzo dobrym stanie wyglądają wręcz nierealistycznie na tle pięknego nadbużańskiego krajobrazu. Natomiast kopuły położonej obok klasztoru kaplicy pw. Zaśnięcia NMP kontrastujące jaskrawym kolorem z otaczającymi ją pięknie zielonymi drzewami powodują, że człowiek czuje się niczym bohater jednej z baśni z "księgi tysiąca i jednej nocy". Zakonnicy udostępniają za niewielką opłatą możliwość zwiedzania z przewodnikiem najcenniejszego obiektu zespołu klasztornego - cerkwi pw. św. Onufrego pochodzącej z lat 1839-40. Warto skorzystać z tej możliwości i posłuchać opowieści o historii tego miejsca, cudach dokonywanych przez XV-wieczną ikonę św. Onufrego. Dla osób, które nie miały do tej pory styczności z obrządkiem wschodnim może to też być swoista lekcja - zakonnik opowiada o samym obrządku prawosławnym, znaczeniu poszczególnych elementów świątyni. Bardzo chętnie również odpowiada na wszystkie pytania. Oprócz samego monasteru duże wrażenie zrobiły na nas piękne, stare dęby rosnące w jego okolicy.
Z klasztoru wracamy na nadbużankę i kierujemy się dalej na północ do Kodnia (ok. 12 km). Chociaż jest jeszcze wczesne popołudnie to tutaj kończymy podróż tego dnia. Nocleg mamy zaplanowany w domu pielgrzyma przy kościele pw. św. Anny znajdującym się przy rynku w centrum Kodnia. Alternatywnie można przenocować w gospodarstwie agroturystycznym Państwa Nazaruk, jednak my jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy o jego istnieniu, więc wybór był prosty - dom pielgrzyma. Meldujemy się tam zatem, zostawiamy bagaże, rowery i ... ruszamy coś zjeść. Na szczęście na stołówce w tymże domu pielgrzyma podają jeszcze obiad. Zjadamy całkiem niezły żurek, nazwany tutaj nie bez kozery żurkiem Sapiehy. Nie wiem, czy mamy takie szczęście, że cały czas trafiamy na dobre jedzenie, czy po prostu zmęczenie i świeże nadbużańskie powietrze powoduje, że wszystko smakuje. Posileni wybieramy się na spacer po Kodniu. Oczywiście pierwsze kroki kierujemy do Sanktuarium Matki Boskiej Kodeńskiej. Tutaj również podobnie jak w Jabłecznej Ojcowie Misjonarze Oblaci - gospodarze Sanktuarium umożliwiają zwiedzanie bazyliki z przewodnikiem. Warto również wysłuchać ciekawej historii Cudownego Obrazu Matki Boskiej Kodeńskiej. Od bazyliki warto przespacerować się drogą w stronę łąk, gdzie znajduje się kalwaria kodeńska. Stacje drogi krzyżowej znajdują się na terenie dawnego zespołu zamkowego Sapiehów. Oprócz ruin zamku na uwagę zasługuje dawna prawosławna cerkiew zamkowa z 1530 roku. Niestety na temat Kodnia nie posiadamy żadnego obszerniejszego opracowania "papierowego", więc zadowalamy się ogólnymi informacjami z przewodnika oraz historiami naszych gospodarzy z domu pielgrzyma. Tak upływa nam kolejny dzień wędrówki.
 

Komentarze 

 
0 #2 religiekosma 2008-12-09 05:16
http://www.malzenstwo.com/prawoslawie.html
Cytować
 
 
0 #1 odp.Dlaczego akurat przez kultury i relikosma 2008-12-09 05:14
Ciekawy artykuł o wyznaniu prawosławnym na stronie http://www.malzenstwo.com/prawoslawie.html
Cytować