Home Zwiedzamy Wycieczki rowerowe Podróż przez kultury i religie

Ostatnie komentarze

Podróż przez kultury i religie
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 
Wpisany przez zaru   
poniedziałek, 03 września 2007 03:00
Article Index
Podróż przez kultury i religie
Dzień pierwszy
Dzień drugi
Dzień trzeci
Dzień czwarty
Dzień piąty
Marszruta
All Pages

 

Dlaczego akurat przez kultury i religie?

Wichry historii, które przetaczały się nad tym kawałkiem ziemi związując go w minionych stuleciach nie tylko z dziejami Polski, ale Rusi i Litwy spowodowały, że na Południowym Podlasiu mamy do czynienia z unikatowym połączeniem kultur, religii a myślę, że nie będzie nadużyciem, jeżeli powiem, że nawet cywilizacji. Taki bieg historii spowodował, że pradziadowie ludzi obecnie zamieszkujących te tereny pochodzili zarówno z sąsiedniego Mazowsza, Rusi i Litwy, ale i również była to ludność napływowa, osiedleńcy, m.in. Żydzi, Tatarzy czy osadnicy niemieccy. Ludność ta była zróżnicowana pod względem kultywowanej tradycji, obyczajów, ale i również wyznaniowym (rzymskokatolickim, unickim, prawosławnym, mojżeszowym, a nawet okresowo ewangelickim i muzułmańskim). Potwierdzeniem tych słów niech będzie choćby fakt, że na dość małym obszarze możemy tutaj znaleźć miejsca kultu obrządku rzymskokatolickiego (sanktuarium w Leśnej Podlaskiej, czy w Kodniu), unickiego (Kostomłoty), prawosławnego (klasztor w Jabłecznej). Są również - niestety już historyczne - miejsca związane z Tatarami (cmentarz w Studziance). To właśnie unikatowe połączenie skłoniło mnie do zaplanowania wycieczki rowerowej, która byłaby raczej swoistą podróżą sentymentalną, zadumą nad naszą tożsamością, tym w co wierzymy i kim jesteśmy.

Na wycieczkę wybrałem się w czerwcu 2000 roku razem z moją żoną oraz dwojgiem przyjaciół.  Przygotowania trwały dobrych kilka miesięcy i wcale nie dlatego, że długo wybieraliśmy trasę, bo ta jest oczywista i jak tylko zacząłem interesować się Południowym Podlasiem wiedziałem, że muszę odwiedzić te miejsca. Problem był bardzo błahy - brak wolnego czasu. Na domiar złego jak już wyznaczyliśmy dzień wyjazdu, odebraliśmy znajomych z dworca w Białej Podlaskiej, gdyż mieszkają dość daleko stąd, pogoda postanowiła nam utrudnić i zaczęło padać. Prognozy na najbliższe dni również nie były optymistyczne. Oczywiście mój znajomy z wrodzoną sobie błyskotliwością stwierdził, że na Węgrzech jest piękna pogoda i w sumie moglibyśmy pojechać tam pociągiem z rowerami i pozwiedzać. Jednak ja byłem zdeterminowany - w dodatku mieliśmy już zrobioną rezerwację noclegu w pałacyku w Romanowie, więc 6 czerwca całą czwórką zabezpieczeni od lejącej się z nieba wody wyruszyliśmy w naszą podróż.

Wycieczka została zaplanowana jako 5 dniowa i z uwagi na fakt, że była to nasza pierwsza dłuższa wyprawa etapy są krótkie i o niskim stopniu trudności. Dlatego też polecam ją nawet początkującym rowerzystom. Trasa poszczególnych odcinków została opisana w rozdziale marszruta, natomiast kolejne rozdziały to relacja z naszej wycieczki.

 



 

Komentarze 

 
0 #2 religiekosma 2008-12-09 05:16
http://www.malzenstwo.com/prawoslawie.html
Cytować
 
 
0 #1 odp.Dlaczego akurat przez kultury i relikosma 2008-12-09 05:14
Ciekawy artykuł o wyznaniu prawosławnym na stronie http://www.malzenstwo.com/prawoslawie.html
Cytować